Какво можем да направим за теб?

Co robić, gdy sen się wydaje zbyt krótki?

Facebook
Twitter
LinkedIn

Na początku listopada zawsze mam uczucie, że czas się zacisnął. Wczoraj jeszcze słońce było nisko na niebie, a dzisiaj wieczór zapada się na kilka minut wcześniej. Światło biate na ulicach zmienia się w przytulny blask lamp i zaciąga wszystkie domy w cieniste kościoły. Kiedy zaczynasz zauważać, że trzecie przesłanie w serwisie o zmianach klimatycznych kończy się w 20.30, a ty jeszcze nie wysłałeś emaila, znaczy, że jestem jednym z tych ludzi, którzy wcale nie uciekają od ciemności, tylko jej szukają dłużej.

Nie jestem lekarzem ani psychologiem, ale znam ludzi o takim rytmie. To oni wydają się najchłodniejsi o godzinie piątej rano, ale ich ciało dopiero przyjmuje ciepło po godzinie piątej wieczorem. Ich umysł nie śpi – tylko czai się. A kiedy ktoś mówi: „Zrób sobie kilka minutowych przerw w dzień”, myślę: „Czy to możliwe?” Przerwa może trwać pół minuty – a nie chwila bez kontroli, tylko chwila wewnętrznej regeneracji.

vitalityboutique.pl

Dziecko zawsze sypia dłużej niż rodzic. Ale co jeśli rosnące dziecko musi się przebudzać do szkoły o sześć? A ty? Co kiedy przestrzeń dla twojego ciała zmniejsza się do rozpiętnicy kocu i półek pod łóżkiem? Dzień kończy się po drugim filmie o ekosystemach morskich, a światło w pokoju już wygasło. I nagle – słyszę tę melodię od dzieciństwa: „Przejdźmy na chwilę do łóżka”. Nie dlatego że chcę spać – tylko dlatego że czuję potrzebę uśmierzenia tego stresu, który nie ma nazwy.

Szukanie miejsca bez drgnienia

Koleżanka powiedziała mi przed tygodniem: „Nie potrafię spać i myśleć zarazem”. To brzmi absurdalnie – jakby żądanie było złe – ale naprawdę to pytanie istnieje: czy możliwe jest snuć myśli bez obaw i jednocześnie nie spać? Czy sen to tylko przewidziany moment bez świadomości? Może warto go wywoływać świadomie? Nie musisz mieć problemów ze snem, by zauważyć, że ciężko zapalić światła i zaraz je zgasić.

Wiele technik wspomaga przewidywanie snu poprzez głębokie oddechy albo powtarzane frazy. Ale to rzeczy dla osób posiadających kalendarz. A ja tylko chcę znaleźć te momenty rzeczywistości między „mam już czas” a „nie mam czasu”. Nie muszę tego mieć codziennie. Wystarczy raz w tygodniu: siedzieć przy oknie bez planu, nie patrząc na telefon, słysząc tylko szum podmuchu powietrza przez szparę w oknie. Tam właśnie znajduję coś takiego jak cichość – nie pełną ciszy, ale prawdziwą tęczową cicheść.

Stacja na brzegu liniówki

Po roku spędzonym na szukaniu równowagi między dniem a nocą zaczynam od razu widzieć przypływ ciemności jako coś innego niż utratę czasu. Przecież ciemność nie jest brakiem – to stan gotowości. Tak samo jak ta kawiarnia nad rzeką z czarnymi ścianami i małą pustą fotelką przy oknie – nie czeka ani na napisanie listu, ani na spotkanie z kimkolwiek. Czekam tu wyłącznie po to, by nie patrzeć więcej do środka siebie.

Още статии